Zakupy chronione
Trusted Shops
Gwarancja zwrotu pieniędzy przy każdym zamówieniu
Sprawdź ochronę

Płytki drewnopodobne - hit czy chwilowa moda? Sprawdzamy, gdzie sprawdzą się najlepiej

Drewno ma w sobie coś kojącego. Ale kiedy codzienność wjeżdża z mokrymi butami i rozlanym sokiem, romantyzm bywa wystawiony na próbę. I tu pojawiają się płytki drewnopodobne - sprytne, trwałe i zaskakująco autentyczne. Czy to tylko trend, czy rozwiązanie na lata? Sprawdzamy bez lukru.

Dlaczego płytki drewnopodobne nie znikną z naszych wnętrz?

Moda przemija. Pamiętamy przecież ciemne wenge w każdym salonie i połyskujące gresy rodem z lat 2000. A jednak płytki drewnopodobne trzymają się mocno. Dlaczego? Bo nie są wyłącznie kaprysem estetycznym. To odpowiedź na realne potrzeby. Wyobraź sobie kuchnię otwartą na salon. Z jednej strony miękka kanapa i lniane zasłony, z drugiej - strefa gotowania, gdzie para wodna i plamy to codzienność. Naturalne drewno w takim duecie bywa wymagające. Gres drewnopodobny? Materiał, który przetrwa próbę czasu - i to bez dramatów. Nowoczesne technologie produkcji sprawiły, że powierzchnia płytek oddaje rysunek słojów z niemal fotograficzną precyzją. Często mają delikatną strukturę, wyczuwalną pod palcami. To nie jest już płaska imitacja. To przemyślany projekt, który łączy estetykę z parametrami technicznymi - odpornością na wilgoć, ścieranie czy zmiany temperatury. Warto zajrzeć do kategorii płytki drewnopodobne, by zobaczyć, jak szerokie spektrum odcieni i formatów mamy dziś do wyboru - od wąskich „desek” po imponujące, niemal dwumetrowe płyty.

 Jasne płytki drewnopodobne - propozycja dla fanów lekkich, naturalnych wnętrz

Jeśli bliskie są Ci wnętrza w duchu skandynawskim albo japandi, jasne odcienie będą strzałem w dziesiątkę. Dąb bielony, subtelny jesion, piaskowe nuty z delikatnym usłojeniem - to wszystko buduje przestrzeń pełną światła.

Gdzie sprawdzą się jasne płytki drewnopodobne?

  • w salonach z dużymi przeszkleniami, gdzie światło pięknie podkreśla strukturę „drewna”
  • w niewielkich mieszkaniach, które potrzebują optycznego oddechu
  • w łazienkach typu spa - z białą ceramiką i czarną armaturą
  • w sypialniach, gdzie chcemy stworzyć spokojne, miękkie tło dla tekstyliów

Wyobraź sobie łazienkę: ściana w odcieniu ciepłego beżu, podłoga z jasnego gresu drewnopodobnego ułożonego w jodełkę, do tego wolnostojąca wanna i lniana zasłona przy oknie. Niby minimalizm, a jednak klimat jak z butikowego hotelu. W ostatnich sezonach modne stało się także łączenie jasnych płytek drewnopodobnych z betonem architektonicznym lub płytkami o strukturze kamienia. Ten kontrast - ciepło i chłód - działa zaskakująco dobrze. Sprawdź, jak takie zestawienia prezentują się w kategorii płytki do salonu czy płytki do łazienki - inspiracji jest więcej, niż mogłoby się wydawać.

Ciemne płytki drewnopodobne - elegancja z charakterem

A teraz druga strona medalu. Głębokie orzechy, przydymiony dąb, niemal czekoladowe brązy. Ciemne płytki drewnopodobne to propozycja dla tych, którzy nie boją się mocnych akcentów. Takie wnętrza mają w sobie coś teatralnego. Wyobraź sobie salon z wysokim sufitem, grafitową sofą i złotą lampą o miękkim, ciepłym świetle. Pod stopami - ciemna „deska”, która spina całość i nadaje jej głębi.

Ciemne odcienie świetnie sprawdzają się:

  •  w przestronnych apartamentach typu loft
  •  w gabinetach i domowych bibliotekach
  •  w strefach wejściowych, gdzie podłoga ma być efektowna, ale odporna na intensywne użytkowanie
  •  w nowoczesnych kuchniach z czarnymi lub antracytowymi frontami

Co ciekawe, coraz częściej projektanci łączą ciemne płytki drewnopodobne z jasnymi ścianami i dużą ilością zieleni. Monstera, fikus, oliwka w glinianej donicy - na tle głębokiego brązu wyglądają jeszcze bardziej wyraziście. W kategorii gres drewnopodobny można znaleźć modele o podwyższonej klasie ścieralności i antypoślizgowej powierzchni, które sprawdzą się nie tylko we wnętrzu, ale też na tarasie. I to jest moment, w którym estetyka spotyka się z funkcjonalnością.

Modne aranżacje z płytkami drewnopodobnymi - co króluje teraz?

Trendy nie stoją w miejscu, ale pewne kierunki wyraźnie się rysują. Jednym z nich jest powrót do klasyki w nowoczesnym wydaniu - jodełka. Płytki drewnopodobne układane w ten sposób nadają wnętrzu dynamiki, a jednocześnie nie przytłaczają. Coraz większą popularność zdobywają też duże formaty, które minimalizują ilość fug. Efekt? Podłoga wygląda niemal jak jednolita tafla drewna. To szczególnie inspirujące rozwiązanie w otwartych przestrzeniach dziennych, gdzie kuchnia płynnie przechodzi w salon. Nie można też pominąć trendu „indoor-outdoor”. Te same płytki drewnopodobne w salonie i na tarasie? Czemu nie. Dzięki mrozoodpornym parametrom i niskiej nasiąkliwości gresu to rozwiązanie nie jest już ekstrawagancją, a świadomym wyborem. Granica między domem a ogrodem zaczyna się zacierać - i to w niezwykle inspirujący sposób. Warto też wspomnieć o aranżacjach total look, gdzie płytki drewnopodobne pojawiają się nie tylko na podłodze, ale również na ścianie - za łóżkiem w sypialni czy jako akcent w strefie prysznica. Efekt? Spójność i przytulność, ale bez obaw o wilgoć czy zarysowania.

Hit czy chwilowa moda? Kilka słów na koniec

Gdyby płytki drewnopodobne były tylko sezonową fascynacją, dawno ustąpiłyby miejsca kolejnemu „must have”. Tymczasem ich popularność nie słabnie. Bo to nie jest historia o podążaniu za trendem. To opowieść o kompromisie, który wcale nie smakuje jak kompromis. Dostajemy wygląd naturalnego drewna i parametry techniczne, które radzą sobie z codziennością. Możemy wybrać jasne, lekkie tonacje albo głębokie, nasycone barwy. Możemy eksperymentować z jodełką, dużym formatem, a nawet wyjść z nimi na taras. Jeśli zastanawiasz się, czy to rozwiązanie dla Ciebie - zajrzyj do oferty dekordia.pl i sprawdź dostępne kolekcje. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany odcień, by wnętrze nabrało zupełnie nowej energii.

 

Komentarze

Brak komentarzy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten artykuł!